Święta, święta i po świętach. Blog zaniedbany, ale nie miałam niestety czasu na nic, więc niestety pouciekało mi dużo fajnych wpisów, bo niestety nie zdążyłam porobić zdjęć ;x Mam jednak wrażenie, że będę robić powtórki tych potraw, więc mam nadzieję, że się tu kiedyś pojawią.
Pod choinką znalazłam formy na muffiny: serduszka i robale. Umarłam ze szczęścia, zmartwychwstałam i w końcu dziś w nich coś upiekłam. Zależało mi na zachowaniu kształtu, więc zdecydowałam się na ciasto marchewkowe. Zmodyfikowałam mój poprzedni przepis i wyszło takie delikatniutkie, chrupiące coś. Nie jestem w stanie powiedzieć, które jest lepsze - czy ciasto marchewkowe z dynią czy z jabłkiem.
Skład (ok 14 babeczek - u mnie 4 robale i 4 serducha):
- 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej;
- 1/4 szklanki zmielonych płatków owsianych;
- 1/3 brązowego cukru;
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej;
- po płaskiej łyżeczka imbiru i gałki muszkatołowej;
- zmielone 1 ziarno ziela angielskiego;
- łyżeczka siemienia lnianego;
- szczypta soli;
- 2 jajka;
- łyżka miodu;
- łyżka masła orzechowego;
- 2 małe jabłka;
- szklanka startej marchewki;
- 1/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich;
Sposób przygotowania:
- Mąki, cukier, sodę, przyprawy, siemię i sól wymieszać.
- Jajka roztrzepać z miodem i masłem orzechowym.
- Do jajka dodać powoli suche produkty, ciągle mieszając.
- Do ciasta dodać marchewkę, stare jabłka i orzechy. Wymieszać i wylać do foremek na muffiny.
- Piec w temperaturze ok 180*C przez ok. 30 min (dopóki góra nie stanie się chrupiąca)
- Wystudzić i wyjąć z foremek.


Uwielbiam takie fikuśne foremki na babeczki, sama mam kolekcje motylkowo-biedronkową ;D
OdpowiedzUsuńja również mam nadzieję, że te potrawy się pojawią :)
OdpowiedzUsuńmuffiny wyglądają obłędnie. muszę upiec coś podobnego :)
fantastyczne muffiny:) mniam:)
OdpowiedzUsuń