Kolejne placuszki, które mają w sobie budyń - tym razem waniliowy ;) W rzeczywistości mniej spalone, ale instagramowy filtr zrobił swoje ^^
Co więcej, dziś pierwszy raz jadłam kaki. Leżakował dzień na półce, potem dzień w lodówce dopóki nie był dość miękki, czyli chyba dojrzały ;) Moje wrażenia? Świetny owoc! Połączenie brzoskwini z waniliową nutą, a do tego ma słodki wzór w środku ^^ Bardzo ładnie współgrały z zaimprowizowanymi "na szybko" serniczkami. Przepis początkowo miał się nie pojawić na blogu, bo nie spodziewałam się, że wyjdą takie dobre - nawet mój mężczyzna je pochwalił!




