Te kotleciki czekały już tydzień na wstawienie - dopiero dziś znalazłam siłę i motywację, żeby go dokończyć - być może to wynika z faktu, że powinnam się uczyć dekompozycji macierzy na metody numeryczne, a nie blogować, ale cóż...
W każdym razie kotleciki mają bardzo brokułowy smak. Jeżeli nie lubisz brokułów, to lepiej się za nie nie bierz. A jeśli lubisz i w lodówce masz trochę ugotowanego ryżu, to zachęcam :) Są sycące i osobiście nie zjadłam nawet całej porcji ze zdjęcia ^^"
Skład (na 6 kotlecików):
- mały por;
- ok 50 g brokuła - tyle, żeby mieścił się w dłoni;
- pół torebki ugotowanego brązowego ryżu;
- 2 jajka;
- 2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego;
- łyżka mąki kukurydzianej;
- łyżka mąki żytniej;
- łyżka otrębów owsianych;
- przyprawy: kurkuma, pieprz, chilli, czosnek.
- oliwa do smażenia;
Sposób przygotowania:
- Pora pokroić w talarki i podsmażyć chwilę na patelni. Przestudzić.
- Brokuła podzielić na bardzo małe różyczki- jak będą za duże, to nie za bardzo będą chciały się formować.
- Połączyć wszystkie składniki razem (oprócz oliwy) i jeśli mamy czas, odstawić na ok 30 minut - najlepiej do lodówki.
- Z gotowej masy formować kotleciki - jeżeli się rozpadają, to dodać więcej mąki.
- Smażyć z dwóch stron na oliwie do zarumienienia.
- Podawać z jogurtem i musztardą.

Z brokułem - pyszota :D
OdpowiedzUsuńŚwietne i zdrowe kotleciki, chętnie porwałabym jednego ;) Pozdrawiam, gingerbreath.blox.pl
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie dania
OdpowiedzUsuń